Dodano: 2008-10-23 15:21
http://pl.youtube.com/watch?v=3jvWc7ooAEo&feature=related :wink:
http://pl.youtube.com/watch?v=YMT0JpmqB14&feature=related :)

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2008-10-24 11:54
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5844968,Wjechal_do_jeziora__bo_tak_go_nakierowal_GPS.html
Okręt mój płynie dalej Gdzieś tam... Serce choć popękane, chce bić.
Dodano: 2008-10-24 13:09
Sfrustrowani administratorzy :)
http://www.pstpanic.com/
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2008-10-24 19:12
hehe niezle:D
a tu troche ode mnie:D
http://patrz.pl/filmy/czego-lepiej-nie-brac-przed-randka
czlowiek komar !!! xD
http://pl.youtube.com/watch?v=A02s8omM_hI
http://pl.youtube.com/watch?v=GAU452ISYio
nie ma to jak pobawic sie przy grindcore:D
http://pl.youtube.com/watch?v=r7oCDbDebDA
Dodano: 2008-10-24 19:57
:arrow: http://pl.youtube.com/watch?v=ZItfldZrSGE&feature=related :lol:

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2008-10-24 20:37
| Kaerion napisał(a): |
| http://www.okiem.pl/cnota/rock.htm
... |
Widać autor tekstu mocno podpierał się nonsensopedią...
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2008-10-28 20:14
(znalezione w necie)
<kumpel> Czym się różni kobieta wygolona od niewygolonej?
<ja> niby wiem, ale słucham :D
<kumpel> Wygolona jest jak lizak
<ja> A ta niewygolona ?
<kumpel> jak lizak... spod szafy
................................
<żwirek> stary.. słuchaj, jaka jazda....
<adrzej> dawaj!
<żwirek> byłem wczoraj na imprezie u Krzyśka
<andrzej> no
<żwirek> i on miał jakieś zioło... czy coś takiego
<wirek> najaraliśmy sie jak świnie...
<andrzej> hehe
<żwirek> a później sie strasznie gorąco zrobiło...
<żwirek> nie wiem, ogrzewanie podkręcili czy coś takiego,
<żwirek> mówie do Krzyśka, żeby okno otworzył albo ogrzewanie przykręcił
<żwirek> a ten do mnie: "Ssssssspierdaaalaaajjjjj"
<andrzej> hehe
<żwirek> mówie, zróbcie coś bo się podusimy!!
<żwirek> no to jeden zrobił... zdjął buta z nogi.. i dawaj, w okno
<andrzej> ale jaja
<żwirek> wiesz jaka ulga...?? norlnie każdy tylko:"Ooo.. nareszcie świerze powietrze..."
<andrzej> ale szyba poszła...
<żwirek> ale najważniejsze było, że mieliśmy czym oddychać... ulga, jakbym pierwszy raz od stu lat oddychał świeżym powietrzem!!
<andrzej> no fakt
<żwirek> ale nie o to chodzi...
<żwirek> budzimy się rano... a tu szyba w meblościance rozbita, but w środku...!!!
<andrzej> ...
........................................
<
eru> c====8
<
rzemo> huh?
<
eru> no pacz
<
eru> na poczatku jest taki
<
eru> c=8
<
eru> a potem jak panna sie rozbierze to jest taki
<
eru> c====8
<
eru> a potem jak zaczyna go całować
<
eru> to jest taki
<
eru> c=========8
<
rzemo> nie wiem jak u ciebie ale na moim monitorze to jest 2,4 cm
<
eru> ...
...................................
<niki> kupiłem sobie myszke optyczną do kompa, i jest całą z przezrpczystego plastiku tak ze mocno świeci, i jak zasypiam to mocno po oczach daje to na noc ją zakrywam
<niki> raz zapomniałem jej zakryc i moja starsza wpada do pokoju... i mówie do niej "mamo zakryj myszke" a ona patrzy na swoje krocze i mówi "no przeciez zakrytą mam!"
<niki> myslałem ze spadne z łóżka....
...................................
<xxx>Dzis z zadania domowego z religii dostałem 6:D
<yyy>Ale kujon
<yyy>Jak Ty to zrobiles??
<xxx>Moj stary jest ksiedzem to mi napisal
<yyy>...
<Killer> Wbrew swojej nazwie kałamarz nie służy do mazania kałem
....................................
<ina> co to za dziewczyna byla wczoraj z toba w sklepie?
<matt> ta z dlugimi wlosami?
<ina> no
<matt> to byl błażej
<ina> :/
....................................
<anka_szklanka> mam reczniczek na sobie,ale chyba wolałabym CZYJEŚ rece...
<anka_szklanka> myslalam o Twoim ciele okalającym moje...
<misiek_zdzisiek> okalajacym?
<misiek_zdzisiek> mam sie na Ciebie zesrac?
.....................................
<bart_0> haha jaka akcja. siedzimy w takim fast-foodzie, ja wiem może z 10 osób w sumie tam było
<bart_0> no i babka przynosi hamburgera i mówi "mały drobiowy". Cisza. Ona tak patrzy nikt nie podchodzi więc znowu
<bart_0> "mały drobiowy". Dalej nic. No więc wychyla się zza lady i tak głośniej troche się pyta "Chłopaki, kto ma małego...?"
<bart_0> i wszyscy w brech... ona po chwili też :D
Dodano: 2008-10-28 22:15
Fur TV PL FurTV - Zgniłe Jabłka [Niestety z lektorem, ale odcinek zajebisty :D]
http://pl.youtube.com/watch?v=LkI1zGj1Arw
Dodano: 2008-10-31 07:46
http://polskalokalna.pl/wiadomosci/wielkopolskie/poznan/news/uwazaj-to-swieto-chytre-i-podstepne,1203185
Wczoraj przyszedł czas, aby już dziś pomyśleć rozsądnie o jutrze...
Dodano: 2008-11-18 13:05
[img]https://www.dtunnel.com/index.php/1010110A/95b15d263a4e9621cc1cf016720e34cb6ac0deb05ffec9fdbac89b7cd4a723f13c2d6bee2d4e44017aca17254[/img]
lol :lol:[/img]
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2008-11-22 17:22
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5978275,Osiedlowy_zespol_ukradl_sprzet_Acid_Drinkers.html
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2008-11-23 17:40
Niektóre teksty - hardkorowe. Mimo wszystko - warto od czasu do czasu zajrzeć:
http://drogipamietniczku.pinger.pl/
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2008-11-23 21:16
ahahaha...nie znalem...dobre xd
ps
po przeczytaniu paru textow stwierdzam jednak ze tylko pare jest dobrych 
CARPE NOCTEM***do everything what you want...but please, don't look into my eyes...*** fata viam invenient***"Od muzyki piekniejsza jest tylko cisza"***"a pitiful person, allowing her soul to be manipulated with an illusion called love"
Dodano: 2008-11-26 09:53
Horror admina:
http://www.sysadminday.com/horrors.html
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2008-11-28 13:00
http://www.wykop.pl/ramka/116867/nie-potrzebujemy-sluzby-zdrowia-uleczy-nas-sobotni-fakt
:lol: :lol: :lol:
Dodano: 2008-11-28 13:07
| Narea napisał(a): |
| http://www.wykop.pl/ramka/116867/nie-potrzebujemy-sluzby-zdrowia-uleczy-nas-sobotni-fakt
:lol: :lol: :lol: |
tez sobie kupie :lol: może nigdy więcej nie bede miał kaca :))
.
Dodano: 2008-11-28 13:48
| CrommCruaich napisał(a): |
| Horror admina:
http://www.sysadminday.com/horrors.html |
Z tej samej serii:
Od dawna krążące po sieci, ale ciągle bossskie :)
Cennik Administratora Sieci Komputerowej
Dzwonienie do mnie z pytaniem - 10 zł
Dzwonienie do mnie z głupim pytaniem - 20 zł
Wezwanie mnie do innego budynku - 5 zł / krok
Wezwanie mnie do innego miasta - 50 zł / km + benzyna
Jeśli przerywasz mi czytanie Newsów - 25 zł / artykuł
Dzwonienie do mnie z głupim pytaniem którego nie umiesz sformułować - 30zł
Twierdzenie, że jestem niekompetentny, ponieważ nie umiem zinterpretować
twojego nieumiejętnie sformułowanego problemu - 1000 zł + koszty uszkodzeń
Pytanie przez telefon bez uprzedniego skorzystania z helpu - 10 zł
Pytanie na które odpowiedź jest w manualu - 10 zł
Pytanie kiedy właśnie w coś gram - 20 zł
Dzwonienie do mnie z problemem który już raz poprawiłem - 100 zł
Twierdzenie, że to nie ty rozkonfigurowałeś software lecz błąd jest po mojej
stronie - 200 zł
Jeśli przerywasz mi kiedy właśnie próbuje zliczyć robaki biegające po moim
ekranie - 35 zł I robak
Jeśli przerywasz mi kiedy próbuję poprawić komuś innemu problem - 45 zł /h
Jeśli chcesz żebym wszystko rzucił i pognał naprawiać - 50 zł / h
Jeśli oczekujesz, że wyjaśnię ci jak coś naprawiłem - 60zł/h
Za spytanie się dlaczego nie działa coś nad czym aktualnie pracuję - 70 zł /h
Za spytanie się o naprawę czegoś co już naprawiłem wczoraj - 25 zł / h
Za spytanie się o coś, o czym już wczoraj powiedziałem ci, że naprawiłem, ale
nie naprawiłem - 85zł
Za twierdzenie, że moje poprawki nie działają, kiedy działają - 95 zł
Jeśli zawracasz mi głowę, kiedy w pokoju jest ktoś inny kto również może ci
pomoc - 150zł
Wyjście do naprawy NATYCHMIAST po twoim telefonie - 1500 zł
Dzwonienie do mnie z problemem który "mają wszyscy w naszym zakładzie" i
który "zatrzymuje całą prace". Jeśli pójdę go rozwiązać, a ciebie nie
będzie, i nikt nie będzie wiedział o co chodzi - 1 000 zł.
Wyjaśnienie jakiegoś problemu w pół godziny przez telefon, kiedy chodzi o
twój prywatny domowy komputer - 500 zł
Jeśli sam wyjaśnisz co stało się twojemu komputerowi i podasz jak go
naprawić - 150 zł.
Za "manie" do mnie pretensji, jeśli coś sam naprawiłeś, pomimo moich ostrzeżeń
żebyś niczego nie ruszał - 300 zł.
Za nie informowanie swoich współpracowników o tym - 850 zł.
Twierdzenie, że miałeś na myśli napęd dyskietek, a powiedziałeś dysk
twardy - 50 zł.
Po wymianie dysku twardego - 250 zł
Naprawienie twojej "uszkodzonej" myszki poprzez uświadomienie ci faktu
istnienia podkładki pod mysz - 25 zł.
Naprawienie twojej "uszkodzonej" myszki optycznej, poprzez obrócenie
podkładki pod mysz o 90 stopni - 35 zł.
Naprawienie twojej "uszkodzonej" myszki poprzez wyczyszczenie rolek - 50 zł.
Naprawienie twojej "uszkodzonej" drukarki przez wymianę tonera /tuszu -35zł
Naprawienie CZEGOKOLWIEK "USZKODZONEGO" poprzez nacisniecie włącznika
zasilania - 250 zł.
Naprawienie "zniszczonego" systemu poprzez włożenie odwrotnie jakiegokolwiek
dysku zewnętrznego - 200 zł.
Naprawa "zawieszonego" systemu poprzez włożenie odwrotnie wtyczki do
ethernetu - 375 zł.
Naprawienie "uszkodzonego" serwera nazw (NAME SERVER) poprzez włożenie
odwrotnie złączki SCSI przez kogoś, kto przez przypadek znalazł się w piątek
po południu na miejscu, kiedy prawdziwy administrator właśnie wyjechał na 2
tygodniowe wakacje - 400 zł + koszty zniszczeń.
Odwiedzenie twojego starego uniwersytetu i naprawa uszkodzonego monitora
poprzez właczenie go do komputera - 50 zł
Wyjaśnienie, że nie możesz się zalogować na jakiś serwer, bo nie masz tam
konta - 10 zł.
Wyjaśnienie, że nie masz konta na maszynie, ponieważ użyłeś go do włamania
na ten serwer - 500 zł.
Zapomnienie twojego hasła po zapamiętaniu go już manualnie - 25 zł.
Zmiana swojego hasła na serwerze, bez uprzedniego poinformowania mnie o tym
fakcie i oczekiwanie że sprawdzę twoja pocztę - 50 zł.
Zmiana podziału pamięci / partycjonowania dysków bez uprzedniego
zawiadomienia mnie 50 zł.
Instalowanie programów bez informowania mnie / wczesniejszego zezwolenia -
100 zł / program.
Techniczna pomoc i wsparcie dla powyższych programów - 150 zł I godz.
(niezależnie czy znam ten program czy nie) :))
Wylanie coli na klawiaturę - 25 zł. + koszt klawiatury.
Wylanie coli na monitor - 50 zł. + koszt monitora.
Wylanie coli na procesor - 200 zł. + koszt procesora + płyty głównej +
cogodzinne raty w wysokości 150 zł za ponowne instalowanie systemu.
Pozostawienie plików na desktopie 5 zł /plik, 10 zł / dzień.
Czyszczenie myszki spirytusem i ściereczką- 50 zł + koszt ściereczki + koszt
spirytusu + koszty terapi .....
Przyniesienie i zainstalowanie swojej własnej orginalnej kopii Norton
Utilities dla naprawy nowego komputera - 200 zł.
Przejechanie na koniec długiej listy stylów graficznych - 25 zł.
Położenie nóg na stole koło komputera po 10 kilometrowym biegu, ze Sosnowca
do Katowic - 50 zł.
Spędzenie 30 minut na określaniu na czym polega problem i następnych 5 na
wyjaśnianiu co trzeba zrobić, by usłyszeć w odpowiedzi "To dokładnie to samo
co pisało w małym okienku zanim pan przyszedł" - 40 zł.
Słuchanie twoich problemów z ustawieniem sieci, porada byś sprawdził czy
masz włożona wtyczkę, usłyszenie odpowiedzi TAK, próba 5 innych rzeczy,
próba identyfikacji twojego typu złącza, usłyszenie odgłosów przesuwania
mebli i usłyszenie pisku "'ooo nigdy bym się nie spodziewał" -35zł.
Udzielanie wsparcia softwarowego w zakresie zazwyczaj używanym w pirackim
oprogramowaniu - 25 zł.
Wsparcie w zakresie "'Jak zdobyć jeszcze jedną kopię ...(zwykle piracką)
...moja właśnie gdzieś znikła ..."' - 45 zł.
i więcej tutaj: http://www.finito.zanet.pl/cennik.html :D:D:D
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Dodano: 2008-11-28 18:27
| Harlequin napisał(a): |
| [quote:7c36fba19d="Narea"]http://www.wykop.pl/ramka/116867/nie-potrzebujemy-sluzby-zdrowia-uleczy-nas-sobotni-fakt
:lol: :lol: :lol: |
tez sobie kupie :lol: może nigdy więcej nie bede miał kaca :))[/quote:7c36fba19d]
kiłę też wyleczy :twisted: :lol:
Dodano: 2008-11-28 19:55
ile rzeczy powina znać kobieta
70-69 i gotowac :wink:
http://www.joemonster.org/art/10316/Kolko_i_krzyzyk_dla_zaawansowanych
http://www.joemonster.org/art/10310/Dlaczego_jestem_ateista
Dodano: 2008-12-01 14:17

Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2008-12-01 20:28
Nad rzeczka był camping. Taki sobie zwyczajny - kilka domków, parę namiotów i kibelki nad woda. Poniżej rzeczka wpływała do lasu. W lesie, na pochylonym tuz nad woda pniu siedziały dwie wiewiórki i majtały nóżkami. Duża i mała. Duża - ojciec wiewiórka mówi do mniejszej:
- Synu, nauczony doświadczeniem wielu pokoleń, wieloma rozczarowaniami i upokorzeniami, chcąc oszczędzić ci ewentualnych przykrych chwil, oto przekazuję ci jedną z ważniejszych wskazówek. Popatrz tam - Pokazuje łapką coś płynącego woda. - Widzisz, to brązowe?
- Widzę.
- To NIE jest szyszka...
Obóz harcerski. Noc. Słychać płacz. Wpada do sali drużynowy.
- Co się dzieje?!
- Druh Roman płacze i płacze.
- Czemu?
- Mówi, że zawsze przed snem dostaje czekoladę...
- Ch*j mu du*ę, a nie czekoladę!
- Próbowaliśmy, ale płacze dalej...
Ciemny wieczór, mieszkanko w obskurnej kamienicy. Ojciec siedzi w fotelu i z namaszczeniem aplikując sobie dawkę amfetaminy, matka usypuje kolejną kreskę koki i wciąga zdecydowanym ruchem. W kiblu dziecko wącha klej. Wtem dzwonek do drzwi! Wszyscy zrywają się ze swoich miejsc i wystraszeni biegną sprawdzić, kto to. Otwierają drzwi, a tam stoi ich uśmiechnięty dziadek:
- Hej dzieciaki! Przywiozłem wam dla zdrowia worek marihuany, bo słyszałem, że tu u was w mieście to samą chemią żyjecie!
Do Pinokia przyszedł Mikołaj.
Rozdał wszystkim w domu prezenty i rozmawia z Pinokiem:
- O! ...widzę, że nie cieszysz się z tego zwierzątka, które ci podarowałem.
- Bo ja chciałem pieska albo kotka!
- Niestety zabrakło! ...inne dzieci też nie dostały.
- Ale ja się boję tego bobra!
Gabinet lekarski w przychodni rejonowej w Rejowcu Fabrycznym. Akurat czwartek, więc przyjmuje psychiatra. Wchodzi gościu - na oko jakieś 47 lat, grubawy, łysiejący na czubku głowy, w okularach, ma pekaesy. Zezuje i przegina głowę na lewo.
- Na co się Pan uskarża? - pyta lekarz.
- Żo-żo-żona mi sieeeee pu-pu-puszcza!
- A gdzie teraz wiernej szukać? - mówi lekarz.
- Sy-sy-syn włóczy się i chu-chu-chuligani.
- No, ale jeszcze nikogo nie zabił, nie?
- No-no-no iii... sz-sz-szczam w nocy do łó-łó-łóżka.
- Spróbujemy zaradzić. Proszę łykać nervosal dwa razy dziennie i przyjść za dwa tygodnie.
Po dwóch tygodniach koleś przychodzi. Roześmiany, dżinsy czerwone, sweterek w romby. - Co słychać? - pyta medyk.
- W porzo.
- Jak żona?
- Puszcza się. Ale gdzie teraz szukać wiernej?
- Synalek?
- Rozrabia. Ale nikogo nie zabił.
- A jak tam w nocy?
- Szczam. Ale do rana zawsze zdąży wyschnąć.
- Jaka jest najpobożniejsza część ciała?
- Dupa!
- Dlaczego?
- Bo pod krzyżem leży.
Przed jaskinią rozmawia dwóch jaskiniowców.
– Pijemy krystalicznie czystą wodę, oddychamy nieskażonym powietrzem, jemy organiczne jedzenie – mówi jeden.
– Dlaczego więc do cholery umieramy w trzydziestym roku życia? – dziwi się drugi.
Dyrektor pewnej francuskiej firmy zebrał swoich pracowników:
- Zbliża się jubileusz naszej firmy. Trzeba go zorganizować tak, żeby cały Paryż o nim mówił. Jednocześnie należy zredukować koszty do minimum. Trzeba też pamiętać, że jubileusz wam, pracownikom, musi przynieść wiele radości. Są jakieś pomysły?
- Tak! - słychać głos gdzieś z tyłu - Musi pan, prezesie, skoczyć z Wieży Eiffla. Cały Paryż się o tym dowie, koszt będzie niewielki... A co do zadowolenia pracowników...
- Panie doktorze, a na co ta recepta? - pyta pacjent lekarza.
- Na Bahamy - odpowiada lekarz - jeszcze tylko 72.
Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego.
- Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste...
Mechanik:
- To olej.
Blondynka:
- OK, no to oleję
Dodano: 2008-12-01 22:24
Nie wiem czy było, no ale
Żona wraz ze swoim kochankiem leżą w łóżku. Nagle słyszą szelest w przedpokoju. Kochanek w pośpiechu ubiera się i próbuje się gdzieś ukryć. Na to żona:
- Wejdź do tej szafy! Szybko!
Ta szafa była pełna zużytych podpasek. Mąż przebywał w domu dwa, trzy dni. Nie wychodził z domu przez dwa miesiące, aż w końcu wyjechał na delegację. Żona otwiera szafę i wychodzi z niej kochanek. I mówi:
- Hela! Gdyby nie te twoje kanapeczki z dżemikiem to już dawno bym nie żył!
Synek przybiega do mamy:
- Mamo, mamo, znalazłem małżę!!!
- Nie opowiadaj głupot, idź się bawić.
Za moment synek znów przybiega:
- Mamo, mamo, tam jest wielka małża!!
- Natychmiast przestań i wracaj do zabawy!!
- Ale tam naprawdę jest małża!!!
- No dobra, pokaż gdzie!
Malołat prowadzi matkę do pokoju, w którym śpi babcia, podchodzi do jej łóżka, podnosi spódnice i pokazuje:
- O, tutaj, widzisz mamo, tutaj jest ta małża!
- To nie małża syneczku, to jest babci cipeczka.
- Dziwne, a smakuje jak małża.
Przychodzi facet do agencji towarzyskiej i mówi:
- Chciałbym dziewczynkę z ogoloną cipką.
- Nie ma sprawy, pokój 5.
Więc poszedł tam facet, wchodzi, patrzy leży sobie dziewczę, ale między nogami od pępka w dół wszystko czarne. Mówi więc oburzony:
- Co jest, miałaś mieć ogoloną!?
Na to dziewczę machnęła ręką, mówiąc:
- Sio muchy!!
Dziewczyna daje anons matrymonialny: "Poznam pana, który nie będzie mnie bil, nie odejdzie ode mnie i który będzie dobry w łóżku". Po kilku dniach słyszy straszne walenie do drzwi. Zaglądając przez "Judasza"nikogo nie widzi. Otwiera wiec drzwi, a tam leży na wycieraczce pan, który nie ma nóg ani rak. Mówi:
- "To ja jestem tym mężczyzna, który w stu procentach odpowiada Pani wymaganiom. Nie będę Pani bil, ponieważ nie mam rak. Od Pani nie odejdę, ponieważ nie mam nóg."
- "No ale jak tam jeśli chodzi o seks?"
- "A pani myśli, że czym to ja waliłem do drzwi?"
Pewna kobieta przechodziła obok domu publicznego, gdzie odbywała się wyprzedaż sprzętów. Kupiła papugę w klatce, przyniosła ją do domu. Klatka była przykryta płachtą, którą kobieta podniosła.
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa się papuga.
Kobieta szybko zakryła z powrotem klatkę płachtą. Po jakimś czasie ze szkoły przychodzą córki i dopominają się, aby im pokazać papugę. Matka postanawia zaryzykować i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki...
Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy mąż i też chce widzieć papugę. Kobieta postanawia dąć jej ostatnia szansę i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko Zygmuś ten sam stary, wierny klient ...
Stoi wkurzony na maksa facet w łazience i wyrywa sobie garściami włosy łonowe, rzucając nimi na lewo i prawo. Nagle wchodzi do łazienki żona:
- Kochanie co ty robisz??
Mąż na to:
- Nie chce ch.. stać, to nie będzie leżał na miękkim!
- Tato, ja już nie chcę lodów!
- Nie gadaj tyle, bo mnie w ch..a gryziesz!
Dodano: 2008-12-01 22:26
Tato Jasia kupił sobie nowe auto i garaż. powiedział, że może auto i garaż nazwać pierwszymi nowymi słowami, ktore usłyszy w szkole. pierwsze nowe słowo, ktore usłyszał to była cipa - nazwał tak garaż. na drugi dzień usłyszał 'ch*j' - nazwał tak auto. jasio przychodzi ze szkoły, widzi, że tata nadjezdza i woła do mamy: "mamo mamo, otwieraj cipe, bo tata ch***m wjezdza!"
Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj? Jesteś nienormalny?
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj nie bądź taka...
- Powiedziałam ci, że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia...
- Nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny, w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi, że juz wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię, a jak nie, to tata mówi ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rekę z tego pieprzonego domofonu, bo jest 3 w nocy!
Pewien niewidomy młodzieniec, poczuł wiosną przypływ sił witalnych i zapragnął kobiety. Codziennie zanudzał swoich kolegów prośbami, żeby któryś sprowadził mu do domu jakąś laskę za pieniądze. Wreszcie dla świętego spokoju koledzy zgodzili się dograć sprawę.
- Pawle! Przygotuj się na jutrzejszy wieczór - mówi jeden z kolegów - Tak jak chciałeś, przyjdzie do ciebie o dziewiątej.
Paweł wykąpał się, uczesał, spryskał ciało dezodorantem i podekscytowany czekał na dzwonek do drzwi.Kiedy ta chwila nadeszła i dzwonek zadzwonił przeciągle, ciśnienie mu podskoczyło tak, iż przez chwilę wydawało mu się, że serce ma w gardle. Drżącymi rękami otworzył drzwi i mówi:
- Zapraszam w moje progi.
- Cześć! Mam na imię Jola.
- Ciekawy masz głos Jolu!
- Wszystkie mamy podobny!
- Powiedz mi jak jesteś ubrana?
- Mam na sobie obcisłą bluzeczkę, spódniczkę mini, pończoszki samonośne i seksowne szpileczki, a pod spódniczką prawie niewidoczne stringi.
Paweł na te słowa poczuł pulsowanie w uszach, przełknął ślinę i mówi:
- Chodźmy więc do sypialni, a tam powoli się rozbierzemy wzajemnie.
Chciał się w ten sposób nacieszyć do syta, każdym dotykiem i każdym słowem.
- Trzymając już za gumkę stringów pyta:
- Czy ty też lubisz różne fantazje w łóżku?
- Wszystko co ludzkie nie jest mi obce - mówi kobieta.
- A taka magiczna cyfra 69 ci coś podpowiada?
- Mhmm... Własnie tyle skończę w lipcu!
Siedzą w celi: nekrofil, sadysta, pedofil, zoofil i masochista. Nagle zoofil mówi
- Ale bym se wyruchał kotka
- Ale takiego małego - dodał pedofil
- A potem wyrwalibyśmy mu nóżki- dodał sadysta
- A jak by się wykrwawił na śmierć to ja go jeszcze raz - powiedział nekrofil
- Miau - mruknął masochista
Mały chłopiec wchodzi do sypialni rodziców i widzi, że jego matka siedzi na jego ojcu i podskakuje. Matka zauważyła swego syna, gdy wyszedł zsiadła szybko z ojca, ubrała się i zaniepokojona tym, co mógł zobaczyć, poszła się dowiedzieć, co naprawdę widział. Syn spytał: "Co robiłaś tatusiowi, mamusiu?" Mamusia odparła "Wiesz, jaki twój tata ma wielki brzuch?" Chłopczyk odpowiedział: "tak, rzeczywiście ma". "Widzisz, wiec czasami pomagam mu go spłaszczyć", wyjaśniła mamusia. Chłopczyk na to:"Tylko marnujesz czas, to nigdy nie zadziała" Mamusia, skonfundowana, spytała "Dlaczego tak uważasz, synku?" "Bo za każdym razem, jak idziesz na zakupy, ta pani z drugiej strony ulicy przychodzi, klęka w sypialni przed tatusiem i pompuje go znowu!"
Mała amerykańska dziewczynka przychodzi rano do kuchni i widzi półnagiego mężczyznę, który grzebie się w lodówce.
Dziewczynka: Czy pan jest naszym nowym babysitter?
Mężczyzna: Nie. Ja jestem nowym motherfucker.
Dodano: 2008-12-01 22:28
Zaczaił sie wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszła wilk rzucił się na nią.... i ją zgwałcił. Spodobało mu się, to ją zgwałcił jeszcze raz, i jeszcze raz.
Po kilku następnych razach pada wycieńczony obok Kapturka. Czerwony Kapturek unosi się na łokciach i spokojnie pyta:
- Wilku, masz ty chociaż zaświadczenie, że nie jesteś chory na aids?
- Pewnie, że mam!
- No to możesz je podrzeć...
Przychodzi mała dziewczynka do apteki i mówi: Poplosę cy plezelwatywy. Aptekarz lekko zdumiony mówi: A Po co Ci prezerwatywy jak jeszcze masz mleko na ustach? Dziewczynka ocierając usta mówi: To nie mleko...
Jedzie TIR ulicą, nagle zatrzymuje się i bierze autostopowiczkę, zakonnicę. Jadą w ciszy i nagle zakonnica zagaduje:
- Wy to macie fajnie bierzecie panienkę, skręt w las i bzykanie.
Kierowca nic, a zakonnica ponownie:
- Wy to macie fajnie bierzecie panienkę, skręt w las i bzykanie.
Kierowca w końcu wykumał o co chodzi i skręcił w las. Wysiedli z samochodu zakonnica sie wypięła:
- Tylko w d...ę proszę, bo co niedzielę proboszcz chodzi i błony sprawdza. Kierowca posłuchał i tak też uczynił. Wsiedli do TIRa i jadą dalej. Nagle zakonnica odzywa się:
- Wy to macie fajnie bierzecie panienkę, skręt w las i bzykanie, a my pedały musimy kombinować.
Pewnego dnia nauczycielka wchodzi do klasy i spostrzega, że ktoś napisał na tablicy słowo penis bardzo małymi literami. Odwraca się w poszukiwaniu sprawcy, lecz nikogo nie znajduje. Szybko ściera wyraz i rozpoczyna zajęcia. Następnego dnia wchodzi do klasy i tym razem zauważa wyraz penis napisany większymi literami i znów sytuacja się powtarza, nie znajdując winnych rozpoczyna zajęcia. I tak przez około tydzień, zawsze po wejściu do klasy znajdowała to okropne słowo napisane coraz większymi literami. W końcu pewnego dnia, wchodząc do klasy spodziewała się zostać przywitaną tym samym słowem napisanym na tablicy, jednak tym razem zauważyła napis:
- Im więcej go trzesz, tym większy się staje.
Konkurs najsilniejszych łechtaczek na świecie. Udział biorą Polka, Rosjanka i Niemka.
Na scene wychodzi Niemka wkłada miedzy nogi łom i go wygina.
Wszyscy bija brawo i krzyczą: Niemka wygra! Niemka najlepsza!
Następnie na scene pojawia się Rosjanka, przeciąga się po czym wkłada między nogi kokosa i go rozłupuje. Wszyscy krzycza i znów biją brawa Rosjanka najlepsza! Rosjanka wygra!
Jako trzecia na scenie pojawia się Polka, zaczyna się rozciągac robic sznur, szpagat, sznur, sznur, szpagat, sznur. Po chwili tej gimnastyki podchodzi do niej sędzia i pyta:
- Co Ty ku*wa Polka wyprawiasz? Przecież to jest konkurs najsilniejszych cip na świecie, a nie konkurs gimnastyczny!
Po czym polka odpowiada:
- Co Ty stary ch*ju nie widzisz, że gwoździe z podłogi wyrywam?!
Pewnej nocy Jasio budzi się i słyszy dziwne odgłosy. Patrzy do sypialni rodziców, a tam ojciec rżnie matkę. No to Jasio udaje, że nic nie widział, idzie spać Rano idzie na śniadanie, na ojciec mówi:
- Jasiu ja wiem co ty widziałeś w nocy. Widzisz... mama chciała dzidziusia!
Po tym Jaś się namyśla, wypina i mówi:
- To ja chcę nowy komputer!!!
Panie doktorze członek mi nie staje. Doktor ujął członek w dłoń i po chwili członek się naprężył.
- Przecież staje
- No tak ale nie mam wyrtysku!
Dr poruszał trochę ręką i wytrysk nastąpił.
- No wytrysk jest no to co pan jeszcze chce?!
- Buzi
- Niestety, mam dla pana złą wiadomość - jest pan zarażony wirusem HIV
Facet na to:
- Ku***, już nawet własnym dzieciom ufać nie można.
Zenek po pracy poszedł na piwko. Kiedy lekko podchmielony wrócił do domu, zastał w przedpokoju żonę w masce p-gaz i stroju sado-maso, którą od tyłu ostro zapinał sąsiad. Wpierdolił sąsiadowi, żonę wyrzucił na klatkę schodową a sam
wyciągnął piwko z lodówki i zasiadł przed telewizorem. Pstrykając kanałami zastanawiał się co zrobić z tą dziwną sytuacją. W końcu rozejrzał się po pokoju, wstał, przeprosił sąsiada, wpuścił sąsiadkę z powrotem do środka i poszedł do swojego mieszkania.
Był sobie facet, który dbał o swoje ciało.Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął się podziwiać Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu się to, wiec postanowił cos z tym zrobić. Poszedł na plaże, rozebrał się i zasypał całe swe ciało, Zostawiając członka sterczącego na zewnątrz.Przez plażę przechodziły dwie staruszki.Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała coś wystającego Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedna, to w druga stronę. -Życie nie jest sprawiedliwe -
powiedziała do drugiej.
- Czemu tak mówisz? -spytała tamta zdziwiona.
- Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja kurna nawet nie mogę przykucnąć..
:lol:
Po długiej upojnej nocy on zauważył na jej stoliku przy nocnej lampie zdjęcie faceta. Zaczął się niepokoić.
- Czy to jest twój mąż? - nerwowo zapytał.
- Nie głuptasie - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Czy to twój chłopak? - kontynuował.
- Nie, coś ty - odpowiedziała.
- Czy to twój ojciec lub brat? - pytał.
- Nie, nie, nie - odpowiedziała delikatnie gryząc go w ucho.
- A więc kto to jest? - nalegał.
- To ja przed zabiegiem chirurgicznym.
:lol:
Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie
wszystko!
- Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy
przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak
wiesz, janie jestem w stanie tego zrobić.
- Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
- Dziękuje ci mój przyjacielu.
Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to
córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi:
- Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
- Niemożliwe! - mówi jedna.
- Nieprawdopodobne! - mówi druga.
- No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzięki, stary!
Maria jest bardzo pobożna. Wychodzi za mąż i ma 17 dzieci. Jej mąż umiera. Dwa tygodnie później ponownie wychodzi za mąż i ma 22 dzieci z drugim mężem. On umiera. Niedługo potem ona także umiera.
Na pogrzebie ksiądz patrzy w niebo i mówi:
- Wreszcie są razem.
Facet siedzący w pierwszej ławce pyta:
- Przepraszam ojcze, ale ma ksiądz na myśli jej pierwszego męża czy drugiego?
Ksiądz na to:
- Miałem na myśli jej nogi.
Dodano: 2008-12-01 22:29
Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów. Katarzyna była niepocieszona. Wkrótce jednak dowiedziała się ze w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka młody drwal, który może zaspokoić każda kobietę. Udała się Katarzyna do owego drwala i mówi:
- Albo zaspokoisz mnie 100 razy, albo mój kat zetnie ci głowę.
Drwal się zgodził i wspólnie z Carycą odliczali kolejne orgazmy drwala:
- 1, 2, 3,..50,........,90,..... Katarzyna już nie wytrzymuje, ale drwal mówi miało być 100, to będzie 100, i liczą dalej. Gdy doszło do 99 orgazmu Katarzyna kłamiąc krzyczy:
- 100!
- Nie, 99 mówi drwal.
- 100, według moich rachunków jest już setny raz.
- Caryco, mówi drwal, ja jestem człowiek prosty, ale uczciwy, pogubiliśmy się w rachunkach więc zaczynamy od nowa!
Michael Jackson i jego żona znajdują się na porodówce z ich nowym dzieckiem, synem. Nagle wchodzi lekarz i Jackson zadaje pytanie:
- Doktorze, jak długo nie będziemy mogli uprawiać seksu?
- No cóż, poczekałbym, aż będzie miał przynajmniej 15 lat...
Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców.
Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie.
Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie.
Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
- Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
- O czym?
- O seksie.
- Ty stary pierniku! Nie stanałby ci nawet gdybys miał przyłożony pistolet do głowy!
- Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce. I Stefania zgodziła się.
Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki.
Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie.
Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu.
Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać.
Znalazła Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia.
Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
- Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
- Parkinsona...
Umarł pedofil. Tak się złożyło że znalazł się u wrót nieba, bez zastanowienia podchodzi do bramy i zaczyna walić pięścią. Otwiera mu święty Piotr, rozgląda sie patrzy na niego i mówi:
- nie chcemy i nie potrzebujemy tu takich jak ty, odwróć się i odejdź skąd przyszedłeś
A pedofil na to:
- ja nie do ciebie, ja do dzieciątka Jezus.
Przychodzi facet do burdelu i mówi
- Potrzebna mi kobieta w bardzo zaawansowanej ciąży
- Niestety nie mamy teraz takiej, ale niech pan przyjdzie za 9 miesięcy to napewno coś się znajdzie
Facet przychodzi po tych 9 miesiącach, okazało się że jest już właściwa kandydatka. Gość wkłada ręce wiadomo gdzie i majstruje coś tam juz 40 minut, kobieta w końcu się wkużyla:
- Co pan tam tak długo kombinuje?!
- Jeszcze chwila, dupkę ustawiam.
Idzie facet lasem, nagle patrzy a tu lezy mezczyzna z wyprutymi flakami, rozszarpanymi ramionami i udami, obok lezy drugi tyle, ze ma siekiere wbita w plecy, na drzewie, pod którym leza obaj wisi kobieta, zsiniala, z wywalonym jezykiem. Facet ze zdziwieniem zauwaza, ze w krzakach siedzi dziewczynka i placze, podchodzi wiec do niej i pyta:
- Dziewczynko, co tu sie stalo?
- Tatusia zaatakowal niedzwiedz, wujek chcial go uratowac ale zle sie zamachnal siekiera i wbil ja sobie w plecy, no i mamusia sie powiesila z rozpaczy...
- O, to masz dzisiaj pecha, dziewczynko - powiedzial rozpinajac rozporek.